fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

W internecie można kupić sfałszowane zaświadczenie o szczepieniu przeciwko Covid-19

PAP/Leszek Szymański
Pozyskanie w internecie fałszywego zaświadczenia o szczepieniu może kosztować nawet 1,5 tys. zł.

Od niedawna w sieci oferuje się „fałszywe szczepienia", a po nich „autentyczny certyfikat" potwierdzający przyjęcie preparatu przeciw Covid-19. Jednocześnie już od jakiegoś czasu można znaleźć ogłoszenia o sprzedaży samych paszportów covidowych lub negatywnych wyników testów. Nieoficjalnie (jak sprawdziliśmy) pierwsze z zaświadczeń kosztuje 500 zł, a drugie 50 zł.

Policja już wie

Ogłoszenia o sprzedaży zaświadczeń dostępne są w kilku miejscach. Nie padają konkretne kwoty. Wynik takiego „zakupu" może jednak rozczarować kupującego.

Czytaj też: 

Unijny certyfikat covidowy dotychczasowego paszportu nie zastąpi

– Monitorujemy te sprawy – mówi „Rzeczpospolitej" Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji. – Kupno zaświadczenia w internecie mija się z celem – uważa. – Kiedy dochodzi do sprawdzenia paszportu covidowego kupionego w sieci, Straż Graniczna czy inne służby od razu widzą, że nie jest to oryginalny dokument – mówi Ciarka. – Nie ma w nim oryginalnych znaków, które służbom łatwo sprawdzić w aplikacji – dodaje.

Medycy też

– W związku z docierającymi do Naczelnej Izby Lekarskiej informacjami o udziale lekarzy w wystawianiu fałszywych zaświadczeń potwierdzających szczepienia przeciwko Covid-19 oraz niszczeniu dawek szczepionek i fałszowaniu dokumentacji medycznej w celu uzasadnienia wydania takiego zaświadczenia, naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej wskazuje, że powyższe postępowanie uznać należy za przewinienie zawodowe. Lekarz albo lekarz dentysta podejmujący się takich działań rażąco narusza zasady etyki lekarskiej oraz przepisy związane z wykonywaniem zawodu. Ponadto postępowanie lekarza może stanowić przestępstwo i prowadzić do odpowiedzialności karnej.

– Po uzyskaniu wiarygodnej informacji o udziale konkretnego lekarza albo lekarza dentysty w procesie wystawiania fałszywych zaświadczeń zostanie wszczęte w takiej sprawie postępowanie wyjaśniające w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej, a także będą zawiadomione właściwe organy ścigania – uważa Grzegorz Wrona, rzecznik odpowiedzialności zawodowej.

Fikcyjna dawka

Kolejnym fałszerstwem jest fikcyjne szczepienie. Pacjent rejestruje się w wybranym punkcie szczepień, ale wizyta odbywa się tylko na papierze. Na Internetowym Koncie Pacjenta generowany jest autentyczny paszport covidowy, choć pacjent nie musiał trafić do punktu szczepień osobiście.

– Na początku lipca taka usługa na czarnym rynku kosztowała 500 zł, kilka dni później już 700 zł, a teraz nawet powyżej 1000. Pośrednicy odbierają od klientów wydrukowany formularz kwalifikacyjny z podpisem i przekazują do punktu. Klient może wydrukować sobie potwierdzenie z IKP – mówi nasz informator.

Zdaniem Adama Twarowskiego, radcy prawnego, w takiej sytuacji osoba, która wystawia zaświadczenie o szczepieniu, popełnia przestępstwo tzw. fałszerstwa intelektualnego, czyli poświadcza nieprawdę w zaświadczeniu o szczepieniu.

– Jest to przestępstwo z art. 271 kodeksu karnego zagrożone karą pozbawienia wolności do lat pięciu – mówi prawnik.

Fałszerstwo można też udowodnić zaszczepionym na niby. Jak tłumaczy popularny w mediach społecznościowych lekarz rodzinny z woj. kujawsko-pomorskiego, ukrywający się pod pseudonimem Patrick House MD, pomocna jest analiza krwi „przez co najmniej dwukrotne oznaczenie przeciwciał w klasach G/M z analizą dynamiki zmiany ich stężenia".

To niejedyny kłopot z fałszywymi zaświadczeniami covidowymi. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej prof. Andrzej Matyja zasugerował niedawno, że udział w ich wystawianiu biorą „lekarze oraz przede wszystkim farmaceuci", którzy uprawnienia do wykonywania szczepień zyskali niedawno.

Prezes NRA Elżbieta Rutkowska-Piotrowska zwróciła się z prośbą do prof. Matyi o przekazanie sprawy organom ścigania i podkreśliła, że poważne zarzuty stawiane farmaceutom bez wskazania dowodów podważają zaufanie pacjentów.

– Uważamy, że zanim postawi się tak poważny zarzut, trzeba mieć niezbite dowody. Jeśli rzuca się coś takiego, trzeba mieć świadomość, że mówi się o całym środowisku farmaceutów.

– Podważanie zaufania pacjentów, i to w środku NPS oraz u progu czwartej fali, jest niepoważne – mówi wiceprezes NRA Marek Tomków.

W nieoficjalnych rozmowach lekarze i kierownicy punktów szczepień przyznają, że regularnie otrzymują propozycję wystawienia lewego zaświadczenia. W woj. kujawsko-pomorskim najwyższa „łapówka" za paszport covidowy opiewała na 3 tys. zł. Złożył ją lokalny biznesmen.

Patrick House MD ostrzega jednak, że oszuści nie pozostaną anonimowi, bo w końcu wyjdzie na jaw, który punkt szczepień wygenerował najwięcej zgonów i ciężkich przebiegów Covid-19.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA