fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz porzucona: jak wygląda proces zawłaszczenia rzeczy "niczyjej"

Fotorzepa/ Urszula Lesman
Po zawłaszczeniu rzeczy porzuconej stajemy się jej właścicielem. Ale trzeba dopełnić formalności.

Pokochaliśmy rowery i hulajnogi elektryczne. Ta miłość ma także drugą, ciemną stronę: nie tylko porzucane na ulicach pojazdy wypożyczane na minuty, które są zmorą pieszych i zarządców dróg. Podobnie „normalne" rowery czy hulajnogi, które z jakichś powodów przestają się podobać właścicielom, a ci nonszalancko porzucają niechciany już sprzęt gdzieś obok domu, na terenie należącym do wspólnoty mieszkaniowej. Ostatnio otrzymaliśmy od zarządcy jednej z nieruchomości pytanie: co zrobić z rowerami, które zalegają na stojakach lub obok nich i ewidentnie nie były używane od co najmniej zeszłego roku: nie schowano ich do piwnic, całą zimę przestały na powietrzu, a niektóre zdążyły już pordzewieć?

Nie ma schronisk dla jednośladów

Takie bezpańskie, zdezelowane rowery to nie tylko kwestia estetyki lub raczej jej braku – to także zagrożenie dla bezpieczeństwa przeciwpożarowego i dla ogólnego bezpieczeństwa mieszkańców, na przykład dzieci i inn...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA