fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

CYFROWA IT

Cios w kłamstwa o Covid-19 i szczepionkach. Portale w opałach

Marian Zubrzycki
Demokratyczni senatorowie w USA przygotowali projekt ustawy, która pozbawi Facebooka i inne platformy ochrony przed odpowiedzialnością, jeśli nie będą skutecznie zwalczać szkodliwych dezinformacji dotyczących zdrowia.

The Health Misinformation Act (Ustawa o dezinformacji zdrowotnej), przedstawiona przez senatorów Amy Klobuchar i Bena Ray Lujána, stworzyłaby wyłom w tzw. sekcji 230 ustawy o uczciwości w komunikacji, dając możliwość pociągania do odpowiedzialności media społecznościowe za tolerowanie niebezpiecznych dla zdrowia publicznego informacji na swoich platformach. Oznacza to, że Facebook czy Twitter mogą zostać pozwane i ukarane za wspieranie dezinformacji na temat pandemii Covid-19.

Ustawa nakazuje też sekretarzowi ds. zdrowia i opieki społecznej wydanie wytycznych dotyczących tego, co należy sklasyfikować jako „dezinformację zdrowotną”.

Obecnie sekcja 230 z ustawy dot. telekomunikacji z 1996 r. (The Communications Decency Act) chroni firmy technologiczne przed pozywaniem w związku z treściami publikowanymi przez jej użytkowników.

Facebook i Twitter za każdym razem podkreślają, że korzystają z ochrony gwarantowanej przez sekcję 230 i podkreślają, że nie są odpowiedzialni za nielegalne lub obraźliwe treści, które użytkownicy publikują za ich pośrednictwem. Jednak zdaniem polityków system moderacji platform wskazuje, że jednak ingerują w treści, co może wskazywać na to, że jednak są odpowiedzialni za to, co się na platformach pojawia.

Według demokratycznych senatorów portale społecznościowe nie mogą ignorować zamieszczania na swoich platformach treści, które są potencjalnie niebezpieczne. Do nich zaliczyli dezinformacje na temat pandemii Covid-19 oraz szczepień przeciwko tej chorobie.

„Są to jedne z największych, najbogatszych firm na świecie i muszą zrobić więcej, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się śmiertelnej dezinformacji o szczepionkach” – cytuje senator Amy Klobuchar agencja Reuters. Ustawa przytacza badanie przeprowadzone przez Center for Countering Digital Hate, które wykazało, że platformy mediów społecznościowych nie zareagowały na 95 proc. zgłaszanych im dezinformacji związanych z koronawirusem.

Kilka dni temu prezydent Joe Biden powiedział, że „Facebook” zabija, odnosząc się do dezinformacji covidowej pojawiającej się na tym portalu. Po protestach przedstawicieli portalu oraz burzy w mediach społecznościowych prezydent postanowił wyjaśnić, iż ma na myśli dezinformację, a nie sam portal.

Kierownictwo Google, Twittera i Facebooka uważa z kolei, że sekcja 230 ma kluczowe znaczenie dla wolności wypowiedzi w internecie. Ich zdaniem jest kluczowa do zachowania równowagi między zachowaniem wolności słowa a moderowaniem treści. Z drugiej strony, często nieoficjalnie przyznają, że ustawa „wymaga zmian”. Kevin Martin, wiceprezes ds. polityki publicznej na Facebooku, powiedział, że jego firma popiera reformę sekcji 230. „Uważamy, że wyjaśnienie trudnych i pilnych pytań dotyczących dezinformacji związanych ze zdrowiem byłoby pomocne i czekamy na współpracę z Kongresem i przemysłem, gdy rozważamy opcje reform” – cytuje go Reuters.

Sekcja 230 była też na celowniku byłego prezydenta Donalda Trumpa, który uważał ją za narzędzie cenzury wymierzone w konserwatystów i jego osobiście.

Źródło: cyfrowa.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA