fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

Biznes a Polski Ład: w podatki rząd gra z nami nie fair

PAP
Odłóżmy zmiany forsowane w ramach Polskiego Ładu przynajmniej o rok – apelują do rządu szefowie organizacji biznesowych. Pandemia to zły czas na podwyżki podatków – przekonują.

Ministerstwo Finansów przedstawiło w poniedziałek szczegóły ustawy podatkowej, która stanowić ma element Polskiego Ładu. I tak kwota wolna od podatku ma wzrosnąć z dzisiejszych 8 tys. zł (taką kwotę odpisują nieliczni podatnicy, reszta odpisuje mniej lub wcale) do 30 tys. zł. Wzrosnąć ma także próg podatkowy – z dzisiejszych 85 528 zł do 120 tys. zł. Dochody niższe od tej kwoty objęte będą 17-proc. stawką podatku, zaś nadwyżka dochodów ponad tę kwotę – stawką 32-proc. Najbardziej kontrowersyjne zmiany związane są jednak ze składką na ubezpieczenie zdrowotne. Przedsiębiorcy mają ją płacić od dochodu, jaki osiągną, a nie jak dziś – ryczałtem. Rząd chce też, by od podatku nie można już było odliczać, tak jak to było do tej pory, części zapłaconej składki. Zakaz dotyczyć będzie wszystkich podatników. A obie te zmiany oznaczać będą wzrost podatku. Osłodzić je ma podatnikom specjalna ulga. Przedsiębiorcom w ramach rekompensaty rząd proponuje łatwiejszy dostępem do poszerzonego katalogu ulg na innowacje czy robotyzację oraz do tzw. estońskiego CIT.

Projekt ustawy podatkowej liczy blisko 200 stron. Na konsultacje społeczne rząd dał dwa tygodnie.

Robienie wody z mózgu

– To nieetyczny pomysł, ponieważ obciąża blisko 2 mln mikro- i małych przedsiębiorców, którzy wypruwali sobie żyły w czasie pandemii, stawali na głowie, żeby utrzymać firmy i pracowników. Nagle dostają dodatkowy podatek w postaci wyższej składki na ubezpieczenie zdrowotne, którego nie rekompensuje im wyższa kwota wolna i wyższy próg podatkowy. Liczyli na to, że wicepremier Gowin przekona szefa rządu, by nie niszczył tej bardzo kreatywnej części polskiego biznesu, ale to się nie udało – ocenia Marek Goliszewski, prezes Business Center Club.

W podobnym tonie wypowiada się Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan. – Polski Ład powinien być grą do jednej bramki – liczy się wzrost gospodarczy i rozwój kraju. Tymczasem likwidacja odliczenia składki zdrowotnej od podatku i powiązanie jej z uzyskiwanymi dochodami przez przedsiębiorców oznaczają drastyczną podwyżkę obciążeń podatkowo-składkowych dla setek tysięcy firm i obywateli, a samej gospodarce służyć nie będzie – przekonuje.

Jego zdaniem zakładane zwiększenie progresji podatkowej i większa redystrybucja dochodów od osób lepiej zarabiających do grup słabiej uposażonych zniechęci obywateli do podejmowania większej aktywności zawodowej, osłabi konkurencyjność Polski jako miejsca lokowania nowoczesnych i wysoko płatnych miejsc pracy. – Polski Ład ma służyć wsparciu i budowaniu klasy średniej, a w rzeczywistości oznaczać będzie wyższe opodatkowanie obywateli aspirujących do tego miana – ocenia szef Konfederacji Lewiatan.

– Jestem zdumiony, że autorzy tego projektu próbują nam zrobić wodę z mózgu. Cały czas przedstawiają Polski Ład jako fundament naszego rozwoju gospodarczego, tymczasem widać w nim wyraźnie przede wszystkim cel redystrybucyjny. Byłem przekonany, że kwestia związana z rozwojem jest elementem manifestu politycznego, ale gdy zaczyna przybierać to kształt poszczególnych ustaw, to okazuje się, że tak nie jest – mówi Andrzej Malinowski, prezydent Pracodawców RP.

Zdaniem szefa Konfederacji Lewiatan na proponowanych zmianach najbardziej stracą przedsiębiorcy prowadzący firmy w formie jednoosobowych działalności gospodarczych oraz specjaliści zatrudnieni na kontraktach B2B. Pierwsi to kilkaset tysięcy przedsiębiorstw produkcyjnych, handlowych, usługowych, które stanowią o sile naszej gospodarki i przedsiębiorczości. – Są to firmy budowane przez lata, często duże zakłady zatrudniające wielu pracowników. Przedsiębiorcy, którzy ponoszą pełne ryzyko biznesowe związane z utrzymaniem zamówień, produkcji, zatrudnienia i koniecznością ciągłego rozwoju i inwestycji w celu utrzymania konkurencyjności na rynku krajowym i międzynarodowym – mówi Maciej Witucki.

Drudzy to osoby, które ze względu na specyfikę swojej działalności, potrzebę większej elastyczności, świadczenia usług dla wielu podmiotów decydują się prowadzić działalność gospodarczą zamiast zatrudnienia na umowie o pracę. – Zawierają kontrakty B2B, nie są związani kodeksem pracy czy klauzulami wyłączności. Często to poszukiwani specjaliści, menedżerowie, inżynierowie, informatycy, programiści, prowadzący działalność opodatkowaną na zasadach ogólnych albo podatkiem liniowym. W przypadku tych firm po wejściu w życie nowych przepisów obciążenie podatkowo-składkowe wzrośnie o prawie 50 proc. – ocenia szef Lewiatana.

Będziemy walczyć

– Rozwiązania podatkowe, które zapowiedziano po ogłoszeniu Polskiego Ładu, niestety, nie uległy zmianie. Apelujemy więc do rządu, by wstrzymał się z ich wprowadzeniem przynajmniej o rok i podjął uczciwy dialog z przedsiębiorcami i pracodawcami – mówi Andrzej Malinowski. – Nie ma żadnego racjonalnego powodu, gdy z lewa i z prawa słyszymy o czwartej fali pandemii, a nie wyzwoliliśmy się jeszcze ze skutków poprzednich fal, by rząd wprowadzał dodatkowe źródła niepewności w postaci wręcz rewolucyjnych zmian – dodaje.

I tłumaczy, że niepewność, w tym ta związana z podatkami, to wielkie ryzyko gospodarcze. Powstrzymuje przedsiębiorców od inwestycji, od modernizacji, od zwiększania zatrudnienia. – Polski Ład ma przede wszystkim charakter redystrybucyjny, a nie rozwojowy, i uprzedzam, że będziemy z tym walczyć. Przy każdej okazji, kiedy różnego autoramentu politycy większości parlamentarnej będą biegali po Polsce, będziemy stawali po drugiej stronie i obnażali te kłamliwe zapowiedzi. Będziemy wyraźnie pokazywali, że przedsiębiorstwa będą tracić wskutek podniesienia kosztów pracy, że nie będą miały pieniędzy na rozwój oraz że będą też tracić osoby o wyższych kwalifikacjach – zapowiada szef Pracodawców RP. Jego zdaniem Polski Ład spowoduje większy nieład poprzez wzrost złożoności systemu podatkowego. W tym, co w poniedziałek pokazał minister finansów, gubią się nawet ludzie, którzy na co dzień zajmują się podatkami. A przecież kwestia skomplikowania przepisów podatkowych to od lat jedna z największych bolączek utrudniających rozwój polskich przedsiębiorstw.

– Rząd reklamuje Polski Ład jako projekt fair play. Z naszej perspektywy widać jednak faule – mówi Maciej Witucki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA