fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Życie Regionów

Brak lokali blokuje realizację wyroków

Mieszkań socjalnych od lat jest za mało i nie zanosi się, by w najbliższym czasie to się zmieniło
materiały prasowe
Miasta potrzebują kilku lat, by dostarczyć mieszkanie pod najem socjalny swoim najuboższym mieszkańcom oraz osobom eksmitowanym.

Przybywa w miastach lokali pod najem socjalny. Wciąż jednak jest ich za mało, a kolejki oczekujących nie maleją. Wprowadzone ostatnio zmiany prawa mają je skrócić, ale szanse na to nie są duże.

Kolejka jednak nie topnieje

W Warszawie na najem socjalny czeka 2800 rodzin w tym 2100 z wyrokiem eksmisyjnym. W Olsztynie w kolejce znajduje się obecnie 565 rodzin z orzeczeniami o eksmisji oraz 17 rodzin o niskich dochodach. Podobnie jest w Białymstoku. Oczekujących jest 507 osób. W Krakowie jest znacznie gorzej. Miasto musi dostarczyć eksmitowanym 1060 lokali. Dodatkowo czeka jeszcze 245 rodzin o niskich dochodach. W Gdańsku natomiast w kolejce znajduje się 1241 rodzin.

– Osoby oczekujące na najem lokalu socjalnego stanowią największą grupę spośród zakwalifikowanych do pomocy mieszkaniowej – przyznaje Katarzyna Pieńkowska ze stołecznego ratusza.

Jak długo czeka się na tego typu lokal? Okazuje się, że różnie. W żadnym jednak z miast nie ma szans na uzyskanie go od ręki. W Warszawie czas oczekiwania wynosi od kilku do kilkudziesięciu miesięcy. W Krakowie aż 76 miesięcy, a w Lublinie – trzy lata.

Miasta przyznają, że czas zależy od tego, ile w danym roku uda się odzyskać pustych lokali, czyli ile lokali po śmierci najemcy wróci z powrotem do miasta, z ilu uda się eksmitować lokatorów. Coraz częściej też miasta budują mieszkania komunalne, przenoszą do nich osoby z najmu komunalnego, a zwolnione mieszkania przeznaczają na lokale pod najem socjalny.

Tak jest m.in. w Białymstoku. – W ubiegłych latach wybudowaliśmy dużą liczbę mieszkań ze środków z Funduszu Dopłat Banku Gospodarstwa Krajowego. Do nowych budynków przekwaterowaliśmy mieszkańców z lokali komunalnych, a opróżnione lokale trafiły pod najem socjalny – tłumaczy Agnieszka Blachowska z Urzędu Miasta w Białymstoku.

Wciąż jednak jest to kropla w morzu potrzeb, co wyraźnie pokazuje raport o stanie mieszkalnictwa w polskich miastach, przygotowany przez Obserwatorium Polityki Miejskiej Instytutu Rozwoju Miast i Regionów w marcu br. Okazuje się, że w Polsce jest tylko 94,7 tys. mieszkań pod najem socjalny, w tym 81,8 tys. (tj. 89,2 proc.) znajduje się w miastach.

Przedstawiciele miast uważają, że sytuację może poprawić ostatnia nowelizacja ustawy o ochronie praw lokatorów, która weszła w życie 21 kwietnia br.

– Nowe przepisy zlikwidowały obowiązek wydzielania lokali socjalnych. Obecnie jest nowa kategoria umów, umowy najmu socjalnego lokalu mieszkalnego – wyjaśnia Katarzyna Pieńkowska.

– Dzięki temu każdy lokal spełniający wymogi z przepisów będzie można wynająć lub podnająć w ramach najmu socjalnego, co powinno pozwolić na zmniejszenie skali problemów związanych z niedoborem lokali socjalnych. Rozwiązanie to ma umożliwić również większą elastyczność prowadzenia lokalnej polityki mieszkaniowej przez gminy – dodaje Pieńkowska.

Blokowanie eksmisji i odszkodowania

Od lat brak mieszkań pod najem socjalny blokuje przeprowadzenie eksmisji oraz naraża gminy na wypłatę wysokich odszkodowań właścicielom, którzy nie mogą swobodnie korzystać ze swojego mieszkania, ponieważ zajmuje je były najemca z wyrokiem eksmisyjnym, czekający na dostarczenie lokalu pod najem socjalny.

Z reguły miasta nie wypłacają odszkodowań po wpłynięciu wniosku w tej sprawie. Czekają na wyrok sądowy.

– W przypadku wystąpienia właściciela o zapłatę odszkodowania wydział spraw mieszkaniowych prowadzi pisemną mediację w sprawie ustalenia stawki odszkodowania oraz okresu, za jaki przysługuje. Następnie właściciel lokalu lub pełnomocnik gminy występują do sądu z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej. W przypadku braku porozumienia wierzyciel jest pisemnie informowany o możliwości dochodzenia roszczenia odszkodowawczego na drodze postępowania sądowego. Wypłata odszkodowania następuje wyłącznie na podstawie ugody sądowej lub wyroku. W 2018 r. wysokość wypłaconych odszkodowań wynosiła łącznie około 331 tys. zł – wyjaśnia Grzegorz Jędrek z Urzędu Miasta w Lublinie.

W Olsztynie w ub.r. wpłynęło 636 wniosków o wypłatę odszkodowania za niedostarczenie lokalu pod najem socjalny, w 2019 r. – 285. – Wysokość żądanego odszkodowania jest różna, zależna od wysokości czynszu, jaki właściciel lokalu objętego wyrokiem eksmisyjnym mógłby otrzymać, gdyby lokal wynajął – wyjaśnia Zbigniew Karpowicz, dyr. Zakładu Lokali i Budynków Komunalnych w Olsztynie.

W 2018 roku w Gdańsku zawarto łącznie 15 ugód z wierzycielami na dostarczenie lokali socjalnych i tymczasowych pomieszczeń. W 2019 r. wpłynęło dziewięć wniosków w tej sprawie, w czterech przypadkach zawarto ugodę.

W ub.r. wypłata odszkodowań kosztowała Gdańsk 33,2 tys. zł (osoby prawne) oraz 140,5 tys. zł (osoby fizyczne).

W Krakowie skala wypłaty odszkodowań była zdecydowanie większa. W ub.r. zawarto 312 ugód, a od 1 stycznia 2019 roku do 13 maja 2019 roku – 126. Ponadto na podstawie uznania roszczenia w 2018 roku dokonano 75 wypłat odszkodowania oraz w okresie od 1 stycznia 2019 roku do 13 maja 2019 roku dokonano 35 wypłat. W ub.r. Kraków przeznaczył na odszkodowania 3,7 mln zł.

W stolicy w 2018 r. zgłoszono 85 roszczeń odszkodowawczych. Według miasta liczba ta maleje z roku na rok. Urzędnicy nie ujawnili jednak, ile kosztuje wypłata odszkodowań.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA