fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Uwaga na zaniżone emerytury z ZUS po wniosku złożonym w czerwcu

123RF
Najlepiej nie składać wniosków w czerwcu – apeluje minister rodziny, bo osoby planujące właśnie wtedy zakończyć karierę zawodową na tym tracą.

Wszystko przez inny sposób liczenia świadczeń osób, które wniosek o przyznanie emerytury złożyły w czerwcu. W pozostałych 11 miesiącach Zakład Ubezpieczeń Społecznych, zgodnie z przepisami, ma stosować wskaźnik waloryzacji kwartalnej. Tylko w czerwcu stosuje wskaźnik waloryzacji rocznej, który w ostatnich latach był zwykle o kilka punktów procentowych niższy. Przez to co roku nawet 10 tys. osób, które złożyły wniosek o przyznanie emerytury w czerwcu, już do końca życia będzie pobierało świadczenie niższe nawet o kilkaset złotych miesięcznie.

Akcja – informacja

– Każdy klient, który odwiedza naszą salę obsługi klienta i korzysta z naszych porad, dowiaduje się, że przejście na emeryturę w czerwcu jest mniej korzystne niż w innych miesiącach roku – mówi Wojciech Andrusiewicz, z Centrali ZUS w Warszawie. – Nasi pracownicy radzą klientom, że jeżeli mogą przedłużyć swoją aktywność choćby o miesiąc i przejść na emeryturę w lipcu, to powinni tak uczynić. Korzyść z przedłużenia aktywności zawodowej choćby tylko o czerwiec odczuje każdy, ale oczywiście ile kto zyska, zależy od indywidualnej sytuacji i zgromadzonych składek. Większość klientów stosuje się do naszych porad, ale są i tacy, którzy mówią, że już zaplanowali sobie przejście na świadczenie i z tego nie zrezygnują.

– Ja jestem czerwcowym emerytem, ale gdy wniosek o świadczenie składałem w 2017 r., nikt nie poinformował mnie ani nie ostrzegł, choć z ZUS miałem kilkakrotnie kontakty przed złożeniem wniosku – mówi Jerzy Krzyżtoporski, emeryt z Gdańska (imię i nazwisko zmienione). – O problemie czerwcowych emerytur dowiedziałem się m.in. z publikacji w „Rzeczpospolitej". W oddziałach ZUS nie natknąłem się na żadne materiały informujące o tym.

Apel to za mało

Na prośbę „Rzeczpospolitej" apel do osób planujących w najbliższym czasie przejście na emeryturę o wstrzymanie się ze składaniem wniosków do ZUS w czerwcu wystosowała także minister rodziny Elżbieta Rafalska. Wszystko wskazuje na to, że potrzebna jest także zmiana przepisów, z którą rząd nie potrafi się uporać już od kilku lat.

– Nawet najskuteczniejsza akcja informacyjna nie jest rozwiązaniem, bo wiele osób nie ma wyjścia i przejdzie w czerwcu na zaniżone emerytury z urzędu – komentuje Lesław Nawacki, dyrektor zespołu prawa pracy i zabezpieczenia społecznego w Biurze RPO. – Dotyczy to rencistów, osób pobierających świadczenie przedemerytalne czy emerytury pomostowe, które z mocy prawa dostają świadczenie w momencie osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego.

A było sporo czasu na zmiany.

– Pierwsze pismo wysłaliśmy do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej jeszcze we wrześniu 2017 r. i w odpowiedzi dostaliśmy informację, że ministerstwo widzi problem i jako rozwiązanie zaproponowało zastosowanie majowych wskaźników do obliczenia emerytur na wniosek złożony w czerwcu – dodaje Nawacki. – Łącznie napisaliśmy w tej sprawie do ministerstwa cztery razy. Z ostatniej odpowiedzi wynika, że zmiany wymagają rozwagi i w ministerstwie jest przygotowywana nowelizacja, która czeka na wpis do planu prac legislacyjnych rządu. Był czas na to, by rozwiązać ten problem wcześniej, a nie u schyłku kadencji Sejmu.

Duże koszty zmian

Wszystko wskazuje na to, że faktycznie nie uda się już nic zmienić, nie tylko przed rozpoczynającym się właśnie okresem, gdy emeryci dostają zaniżone świadczenia, ale w kończącej się w październiku kadencji Sejmu. Problem czerwcowych emerytów przejdzie więc po raz kolejny na następny rok i nowy rząd, który powstanie po wyborach.

Prawdopodobnie za przedłużanie się prac rządu nad zmianami w tym zakresie odpowiada problem, co zrobić z nawet dziesiątkami tysięcy osób, które przeszły na zaniżone emerytury w poprzednich latach. Koszt wyrównania ich świadczeń wstecz i wypłaty podwyższonych emerytur w kolejnych latach może wynieść nawet kilka miliardów złotych. A tych pieniędzy w napiętym budżecie brak.

Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej

Najlepiej nie składać wniosków w czerwcu, tylko poczekać, żeby mieć waloryzację roczną i kwartalną składek. Roczny wskaźnik waloryzacji za rok 2018 wynosi 109,2 i jest jednym z najwyższych w ostatnich latach. Przed złożeniem wniosku warto skorzystać z pomocy doradcy emerytalnego, którym powie nam, jaki moment przejścia na emeryturę jest najlepszy. Razem z ZUS prowadzimy akcję informacyjną dotyczącą tzw. emerytur czerwcowych. Doradcy oraz pracownicy ZUS przyjmujący wnioski o świadczenia informują wszystkich zgłaszających wniosek w czerwcu, że po przejściu na emeryturę choćby o miesiąc później uzyska się wyższe świadczenie. Można też skorzystać z kalkulatora emerytalnego na stronie internetowej ZUS i porównać wysokość emerytur obliczonych dla poszczególnych miesięcy roku, w którym chcą zakończyć pracę. Są to kwoty prognozowane, ale dobrze obrazują różnice.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA