fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Reformy na Ukrainie nabrały niezwykłego przyśpieszenia

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski
AFP
Prezydentowi udało się przekonać parlament do przegłosowania torpedowanych od miesięcy ustaw.

Gdy ustawę zezwalającą na obrót gruntami rolnymi przegłosowano w listopadzie w pierwszym czytaniu, opozycja zgłosiła ponad 4 tys. poprawek, część uwzględniono, a część hurtowo odrzucano. Trudno nawet sobie wyobrazić, ile trwałaby jeszcze procedura przyjęcia tej ustawy, gdyby nie światowa pandemia, która szybkimi krokami zaczęła rujnować ukraińską gospodarkę.

W Kijowie coraz głośniej w ostatnich tygodniach mówiono o konieczności zawarcia kolejnej umowy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW), a wolny obrót gruntami rolnymi był właśnie jednym z warunków takiej współpracy.

Przez ponad pół dnia deputowani odrzucali kolejne poprawki, by po północy przegłosować ustawę w drugim czytaniu. Wszystkiemu przyglądał się obecny na sali plenarnej prezydent Wołodymyr Zełenski.

Rynek gruntów po raz pierwszy w historii niepodległej Ukrainy pojawi się w przyszłym roku. Przez pierwsze dwa lata kupować ziemię będą mogły wyłącznie osoby fizyczne. O tym, czy grunty rolne będą mogli nabywać obcokrajowcy, ma zdecydować referendum, ale nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle się odbędzie.

– Władze w Kijowie nie miały wyboru, ponieważ bez współpracy z MFW Ukrainie groziłaby niewypłacalność. Odbiłoby się to m.in. na kursie hrywny, który poleciałby na łeb na szyję – mówi „Rzeczpospolitej” znany kijowski politolog Wołodymyr Fesenko.

Reforma rolna nie była jedynym warunkiem MFW, w poniedziałek po południu Rada Najwyższa przegłosowała ustawę dotyczącą sektora bankowego: uniemożliwia zwrot znacjonalizowanego w 2016 roku Privatbanku (byłemu właścicielowi oligarsze Ihorowi Kołomojskiemu).

Ustawy nie zostałyby przyjęte bez głosów opozycji, w tym partii byłego prezydenta Petra Poroszenki Europejska Solidarność.

Z 248 deputowanych rządzącego Sługi Narodu za ustawą dotyczącą systemu bankowego głosowało 198 parlamentarzystów, za uwolnieniem gruntów rolnych – 206.

– Kosztem dla prezydenta jest rozpoczęta wojna z Ihorem Kołomojskim i publiczny demonstracyjny upadek monowładzy – podsumował we wtorek portal Ukraińska Prawda.

Innego zdania jest Fesenko, który utrzymuje, że przyczyną nieobecności części deputowanych z prezydenckiej frakcji jest koronawirus, a nie wpływy oligarchy. – Dwóch jest zarażonych, około 15–20 innych znajduje się na kwarantannie. Ci związani z Kołomojskim byli na sali. 17 deputowanych partii rządzącej nie poparło ustawy bankowej, ale z kolei poparło reformę rolną – mówi politolog. – Wojny pomiędzy prezydentem a Kołomojskim nie będzie. Będzie pokojowe współistnienie – twierdzi.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA